Harcerskie - Biały kaftanik

(melodia zielonego munduru) 1. Dawno minął czas G e Resocjalizacji, C D Choć na spacer ciągle Wyjść nie możesz sam. Mógłbyś jeszcze czasem Dostać palpitacji, Lecz pamiętaj o tym: "Lekarz to twój brat." Znów pewnie ci włożą Kaftanik przez głowę, I znowu karetka Powiezie cię w dal, Psychiatra obejrzy, Postawi diagnozę, Pasami do łóżka Przycisną cię tak. Ref.: Ach, jak chciałbym znów Biały kaftanik mieć I leczyć się, leczyć się, Leczyć się na mózg. 2. Byłeś jeszcze młody, Gdy dostałeś w głowę, Później biały szpital, Minął czasu szmat. Potem przy obiedzie Nie dali ci noża, Chcesz wyjść na korytarz, A tu klamki brak. I szedłeś przed siebie W asyście psychiatrów, Twą drogę wyznaczał Korytarzy szlak. Na oddział zamknięty, Do innych wariatów Popatrzysz wokoło I westchniesz tak: Ref.: Ach, jak chciałbym... 3. Nie ma na co czekać, Nie ma co rozważać, Po co dłużej zwlekać, Jaki problem masz? Ty wciąż jesteś wariat, Choć się lekarz myli, Nie rozumiesz tego, Bo ci myśleć strach. I pójdziesz przed siebie W asyście psychiatrów, Twą drogę wyznaczy Korytarzy szlak Na oddział zamknięty Dla innych wariatów, Popatrzysz, pomyślisz I westchniesz tak: Ref.: Ach, jak chciałbym...

Źródło: www.gitarius.pl